18. Imagin z Liamem część 1

Liam leżał na kanapie znudzony i wcinał kanapki. Podeszłaś i przyłączyłaś się.
-Kochanie, co robimy w walentynki?
-Ale w sensie?
- W sensie, gdzie się wybieramy?
-My? Wybacz, ale ja nie obchodzę tego święta.
-Jak to?
-Tak to. – zakończyłaś ostro i sucho temat.
Z reguły nie obchodziłaś walentynek z dwóch powodów: uważałaś, że to głupie i dziecinne, bo jak się kogoś kocha to cały czas, a nie tylko w walentynki, po drugie nie miałaś z kim. W tym roku było trochę inaczej, bo miałaś chłopaka, tyle, że dalej nie zmieniłaś zdania co do tego przereklamowanego święta.
Siedzieliście w milczeniu. Słychać tylko było, jak Liam żuje i połyka resztki kanapki.
Podeszłaś do okna i bacznie się przyglądałaś. Widać było, jak wasi sąsiedzi się całują. Gdzieś, w głębi duszy Ty też chciałaś tak wyglądać. Na szczęśliwą i zakochaną.
- Oglądamy jakiś film? – zaproponował chłopak, a jego oczy rozbłysły jak pięciozłotówki.
Niechętnie się zgodziłaś.
Poł wieczoru spędziliście na oglądaniu „Toy Story”, które widziałaś już setny raz. Z nudów dało się zasnąć na stojąco.
-Chyba pójdę się położyć. – powiedziałaś ospale.
- Nie wyglądasz za dobrze. Idź się połóż. I proszę, przemyśl moją propozycję.
- Mogę przemyśleć, ale zdania i tak nie zmienię.
-Pomyśl. – powiedział Liam z troską i posłał ci buziaka.
Powędrowałaś na górę. Położyłaś się wygodnie w łóżku i od razu zasnęłaś.
Następnego dnia obudziłaś się z okropnym bólem głowy. Miałaś mętlik. Nie wiedziałaś co się dzieje ani gdzie jesteś. Wtedy do pokoju wszedł Liam i wszystko Ci się przypomniało.
-To jak ? Zmieniłaś zdanie? – chłopak popatrzył na Ciebie błagalnymi oczami i ułożył się obok ciebie.
-Tak szczerze mówiąc, to nie myślałam. Jednak jestem pewna, że nie ma po co zmieniać zdania.
- Ale walentynki to jedyne święto dla nas, które można spędzić razem – protestował chłopak.
- Jest wiele świąt i uroczystości, które będziemy spędzać razem.
- Oj, wiesz o co mi chodzi….
- Liam! Przestań męczyć mnie od samego rana. Temat zakończony!
Chłopak spuścił głowę w dół i powolnie wyszedł z pokoju.
Poleżałaś jeszcze trochę w łóżku i myślałaś nie wiadomo o czym. Potem zaczęłaś się ubierać.
Zeszłaś na dół, żeby coś zjeść. Chłopaka nie było w domu. Nie dało się też do niego dodzwonić. Jakby zapadł się pod ziemię. Zjadłaś śniadanie i wyszłaś z domu na zakupy.
Wszędzie pełno serduszek, zakochanych par i miłości. Porzygać się można. Weszłaś do tesco i szybkim krokiem przemieszczałaś się po sklepie. Gdzie nie spojrzeć – wszędzie ludzie, którzy się obściskują. Chciałaś jak najszybciej wyjść stamtąd, żeby nie musieć oglądać tego obrzydliwego widoku. Podeszłaś do działu z nabiałem i ujrzałaś znajomą Ci sylwetkę. Te same ubrania. Podobna fryzura. Liam. Ale co tam robi jakaś dziewczyna? Dlaczego oni się przytulają?!

Wiem, że dawno nic nie dodawałam, ale jakoś nie miałam czasu ani weny i za to bardzo przepraszam. Teraz coś udało mi się wyskrobać ;) Mam nadzieję, że się spodoba. KOMENTUUUUUUUJ PROOOOOSZĘ!